Gazety? Były. Oranżada? Była. Barbie, gierki, Ptyś i reszta z wydawania? Oczywiście. Mięso? No, to już zależy od kiosku.
Ten plakat to hołd dla okienka, przy którym zatrzymywało się całe osiedle — i dla Barei, który kiosk Ruchu uwiecznił lepiej niż niejeden historyk.
Dla kogo? Dla każdego, kto cytuje Misia w codziennych sytuacjach i nie widzi w tym nic dziwnego.
