Pamiętacie szalone bluzy jednej z mieszkanek tamtego miasteczka? Albo te dziwne, falowane printy w outfitach miejscowej parki, które wyglądały, jakby ktoś zmiksował las, ocean i sweter babci w jednym kawałku tkaniny? W tamtym serialu o małym miasteczku na końcu świata nikt nie ubierał się normalnie, a może właśnie to było w tym najlepsze.
Ta gumka to mały hołd dla tamtej dziwnej, urzekającej estetyki — niebiesko-zielony, falujący wzór z nutą różu, który mógłby śmiało wisieć w szafie kogoś z tamtego miasteczka. Bo czasem najlepszy dodatek to taki, który ma w sobie odrobinę dobrze skrojonego szaleństwa.

