5 stycznia 1959 roku zapadła decyzja, która zmieniła Płock na zawsze. Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów PRL zdecydował o budowie kombinatu rafineryjno-petrochemicznego w niespełna 42-tysięcznym wtedy mieście. Ropę miał dostarczać rurociąg „Przyjaźń” – jeden z najdłuższych na świecie, prowadzący aż z ZSRR. 17 sierpnia 1964 roku popłynęły pierwsze litry paliwa i Płock z cichego miasta nad Wisłą stał się przemysłowym centrum regionu.
To nie jest łatwy temat do celebrowania. Petrochemia – dziś Orlen – to dla Płocka historia podwójna. Z jednej strony: tysiące miejsc pracy, rozwój miasta, które bez kombinatu wyglądałoby zupełnie inaczej (dziś to ponad 116 tysięcy mieszkańców). Z drugiej: zanieczyszczenie powietrza, o którym mówi się od dekad, i które wciąż jest częścią codzienności tych, którzy mieszkają najbliżej instalacji.
Ten plakat nie próbuje rozstrzygać, po czyjej stronie racja. To po prostu widok, który wielu z Was rozpozna od razu – pasiaste kominy, płonący ogień, gęsty dym na tle nieba. Krajobraz, który jest częścią tożsamości miasta, nawet jeśli ta tożsamość bywa niewygodna.
