Czarno-biała krata to nie przypadek – to mundur. Ten sam, który nosiłyśmy na nogach w klasycznych Vansach, i ten sam, który grzmiał z głośników na koncertach, gdzie trąbka biła głośniej niż gitara, a cały tłum skakał w rytm tak charakterystyczny, że nie dało się stać spokojnie nawet, gdyby się chciało. „Ska, ska!” — krzyczał ktoś z tłumu, i nagle wszyscy wiedzieli, o co chodzi.
Ta gumka to mini nawiązanie do tamtej estetyki. Szachownica, która kojarzy się od razu ze skate kulturą lat 90. Załóż ją na koncert, na spacer albo na zwykły dzień w pracy – krata i tak zrobi swoje.
